Offcanvas module

i co z tym strzelectwem?

Więcej
2 lata 10 miesiąc temu #21236 przez Jonasz2000
Jonasz2000 odpowiedział w temacie: i co z tym strzelectwem?
Obawiam się, że Tomasz ma dużo racji, zresztą pozostali także. Ale z całej dyskusji wyłania się dla mnie jeden wniosek. Stan strzelectwa, w tym olimpijskiego, to efekt działania całego SYSTEMU. Nie tylko trenerów, zawodników, lepiej lub gorzej wykorzystanych pieniędzy, czy mniej lub bardziej wykorzystanego wysiłku organizacyjnego, czy wreszcie jakiejkolwiek promocji tego sportu. Reguły działania tego systemu są już dawno napisane. Jeśli chcemy je zmienić, niestety trzeba zacząć od siebie. To my wybieramy władze klubów, delegatów na walne zgromadzenia wojewódzkie, a potem PZSS. Jeśli tu się nic nie zmieni, nie będzie nowych osób, to czego oczekiwać? Kto przeprowadzi te zmiany? W sprawozdaniu z działalności związku, o którym wspomniał Tomasz, proszę poczytajcie jak PZSS widzi promocję strzelectwa. Na tym forum, o ile mnie pamięć nie myli, było kiedyś opublikowane sprawozdanie finansowe Związku. Na realizację jednego z celów statutowych, czyli na promocję strzelectwa wydano przez cały rok zero złotych. Czy możemy zatem oczekiwać pozytywnych zmian, nowej energii w tych samych ludziach? Wniosek nasuwa się sam: kogo wybierzemy, tak mieć będziemy.
Na koniec smutna konstatacja. Jaro ma chyba 100% racji pytając komu zależy na zmianach? Czy aby na pewno środowisko strzeleckie chce tych zmian? Podam przykład: w naszym klubie konkurencje skrócone strzela ponad 300 osób. Wszyscy są członkami wspierającymi bez czynnego i biernego prawa wyborczego. To relikt sprzed wielu lat. Wśród nas są także naprawdę dobrzy prawnicy. I co? Przeszkadza to komuś? Nie, nikt nie chce w tej sprawie kiwnąć nawet palcem. część w ogóle puka się w głowę, po co to ruszać. Wiem, postęp wymusza tylko część populacji, ta najbardziej energiczna, zdeterminowana, chętna do poświęceń. Ale zasady gry są już narzucone: możemy tylko wybierać dobrych nowych delegatów. W nich nadzieja.
Na koniec tej przydługiej wypowiedzi: GGlady - słowa szacunku dla ciebie za udział w dyskusji. Ale czy to nie ty jedyny z władz związku bierzesz udział w tej dyskusji?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 10 miesiąc temu - 2 lata 10 miesiąc temu #21237 przez Dawid Migała
Dawid Migała odpowiedział w temacie: i co z tym strzelectwem?
Tomasz, nie sądzę żeby forum mnie w jakikolwiek sposób obezwładniało. Nie uważam też że moje pomysły są super a koncepcje genialne. Są po prostu jednymi z wielu. Taka burza mózgów. Nawet pozornie najdziwniejsze pomysły mogą mieć sens. Ważne aby były. Po drugie, robię różne rzeczy w miarę możliwości. Spotkania w szkołach, zawody dla gimnazjalistów (na które prywatnie funduję puchary) a nawet szkolenie dla policjantów (pokazujące co to sport strzelecki). Co z tego jak młodzieży nie widać. Rozwija się sekcja powszechna i zaraz będzie trzeba zapisy na trening robić gdyż mamy tylko 8 stanowisk. Z tego jednak sukcesów olimpijskich nie będzie. Niestety członkowie mojego klubu nie wybrali mnie delegatem do WZSS więc i na PZSS mnie nie będzie. U nas wszyscy dorośli maja prawo wyborcze. Są członkami zwyczajnym. Ich wola. Nie myślcie też że praca w zarządzie czy to WZSS czy PZSS to fraszka i ciepła posadka. W Wielkopolsce jest to wolontariat a roboty tyle, że siedzi się czasem od rana do wieczora. Zwłaszcza w prezydium. Fajnie się krytykuje nie będąc za nic odpowiedzialnym i ukrywając się za pseudonimem ale w ten sposób nic dobrego się nie zrobi. Pozdrawiam

I don't need google. My wife knows everything.
Ostatnio zmieniany: 2 lata 10 miesiąc temu przez Dawid Migała. Powód: Zjadło tekst

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 9 miesiąc temu #21238 przez Tomasz
Tomasz odpowiedział w temacie: i co z tym strzelectwem?
Dawid, nie do końca jestem przekonany czy nadajemy na tych samych falach. Pisząc na forum staram się podnieść temat strzelectwa do wymiaru całego systemu funkcjonującego w Polsce. Czy jak całe ciało choruje na ospę to leczysz jedną rękę? Problemy, które opisujesz trawią również pozostałe regiony (WZSS-y). Tutaj trzeba rozwiązań systemowych. To nie znaczy, że robisz źle czy za mało, tylko, że potrzeba podjąć działanie na takim poziomie, który realnie oddziaływuje na całe "ciało", co w tym przypadku oznaczają władze PZSS, czyli Zarząd PZSS (kilkunastu ludzi, którzy decydują o całym tym sporcie). Czy to, że nie wybrano Cię na delegata do WZSS to jednocześnie oznacza, że odwieszasz rękawice na kołek i zamkniesz się na swoim podwórku na kolejne 4 lata?
Powtórzę jeszcze raz, tu nie chodzi o zmianę dla samej zmiany. Tu chodzi o wybór takich ludzi, którzy mają pojęcie o tym sporcie, są otwarci na nowości, potrafią sprawnie komunikować się ze środowiskiem strzeleckim (również ze strzelcami z grup powszechnych, dynamicznych czy czarnoprochowców) i środowiskiem zewnętrznym, ludzi którzy szukają rozwiązań, a nie rezygnują przy pierwszych czy nawet potencjalnych przeszkodach. Personalnie mnie nie obchodzi czy w Zarządzie będzie parytet kobiet i mężczyzn, czy Prezesem będzie kobieta czy mężczyzna. Liczą się wyłącznie kompetencje i konsekwencja w dążeniu do celu. Jak cię wyrzucą drzwiami - wróć oknem. Liczy się osiągnięcie celu, a nie droga go niego. Zresztą Ameryki nie odkrywam.
Co do wyborów i wyborców: WZD PZSS odbywaja się na ściśle określonych zasadach określonych w statucie - kropka. Moja ocena: delegaci są odzwierciedleniem determinacji i potrzeb środowiska. Zobaczcie, że w Statucie PZSS jest napisane, że Zarząd PZSS może powołać m.in. Radę Trenerów i Radę Zawodniczą. Rada Trenerów nie została powołana z jakiegoś powodu - albo nie było chętnych, albo są "zbyt opiniotwórczy" - w każdym bądź razie trenerzy nie są chyba zbyt na rękę Zarządowi. Powołano Radę Zawodniczą - i co? Są zawodnicy w radzie. Niech ktoś mi przypomni, gdzie, kiedy i kto ich wybrał? Jakie są ich kompetencje? - par. 29 ust. 2 Statutu PZSS. Jakie są efekty ich działalności? Te i inne pytania wynikają wyłącznie z braku efektywnej komunikacji Zarządu PZSS ze środowiskiem strzeleckim. A tak nawiasem mówiąc, Rada Zawodnicza i Rada Trenerów powinna mieć charakter kolegialny i reprezentować dane środowisko (zawodników, czy trenerów) wobec Władz Związku, a nie być marionetkowym tworem składającym się z zawodników, którzy są w jakiś sposób uzależnieni od Zarządu. Wnioskiem, który się tutaj mi nasuwa jest to, że trenerzy i zawodnicy zaniedbali przez lata możliwość artykułowania swoich potrzeb, wniosków i uwag poprzez organy, które mogłyby działać na podstawie Statutu PZSS i realnie wpływać na rzeczywistość. Proszę bardzo - strona PZSS jest do ich dyspozycji - jest pole do popisu, chyba ich tam nikt za karę nie wybrał. A tak - pustynia. Napiszcie do nich, co zrobili w trakcie swojej kadencji - może Wam odpowiedzą...
Kolejny kamyk do ogródka Władz PZSS to sprawa chyba najważniejsza, za którą stoją pozostałe - pieniądze. Do tej pory przyzwyczailiśmy się do tego, że strzelectwo sportowe to kluby i zawodnicy, a reszta to margines (grupy powszechne, strzelanie dynamiczne i czarnoprochowe). w tej chwili możemy zauważyć, że te proporcje się zmieniają, co jest rzeczą naturalną. Zaczyna działać prawo rynkowe. PZSS zawsze liczył ile to skapnie z "pańskiego stołu" (MSiT) i w nosie miał staranie się o dodatkowe środki. Mało tego, sponsoringiem też nie zawracał sobie głowy, bo to trzeba by się było trochę jednak postarać.Częściowym odciążeniem finansowym dla PZSS są Wojskowe Zespoły Sportowe i Wojskowa Federacja Sportu. Nawiasem mówiąc bardzo ciekawe struktury gdyby się bliżej przyjrzeć. WZS-y skupiają większość zawodników kadry narodowej PZSS i w zasadzie tylko to, że czołowi zawodnicy mają stałe pensje trzyma ich (w większości) jeszcze w tym sporcie. PZSS miałoby wielki problem, tzn. zawodnicy, gdyby nie wojsko. Co do WFS - obecnie wspiera ok. 14 młodych strzelców, którzy .... w większości stanowią kadrę narodową PZSS. Czyli jak widać, kadrowicze mają się całkiem nieźle: PZSS (MSiT), WZS (MON) i WFS (MON i MSiT) finansują w większości tych samych ludzi, ale z dwóch źródeł (MSiT oraz MON). Nie zauważyliście też, że sportem strzeleckim tak na prawdę rządzą żołnierze lub byli żołnierze? WZS-y - żołnierze zawodowi, szefowie tych zesołów. PZSS - płk rez.. WFS - gen. broni. w st. spocz. Hmmm... no przecież, oficerowie są od dowodzenia, a reszta od wykonywania poleceń :-) A tak na prawdę to w tej grze karty głównie rozdaje wojsko: finanse (uposażenia żołnierzy-sportowców i środki na przygotowania do CISM) i kadry. Tylko ewntualne sukcesy idą na rzecz MSiT.
Niemniej wszystko jak zwykle rozbija się o kasę - od klubów po ministerstwa.
Odnośnie pisania do MSiT - nie zgodzę się - każdą, powtarzem każdą drogę trzeba spróbować, jeśli inne zawiodły. Sranie we własne gniazdo? Jak zamiast gniazda masz szambo stworzone przez tych, którzy byli odpowiedzielni za porządek, to Twoja kupa przelewając się poza to gniazdo zwróci uwagę nadzorcy, który w końcu zajrzy i się zorientuje, że ładuje kasę w gówno.
Co do pseudonimów na forum - powinny być uszanowane, nikt nikomu nie zabrania ich stosować. Jak już pisałem, to forum to taka wirtualna przestrzeń, która pozwala nam się komunikować, ale nie zmienia realnie rzeczywistości. Ważne jest, żeby w realnym świecie podejmować działania. Moim zdaniem lepiej mieć odwagę pismo do PZSS podpisać swoim imieniem i nazwiskiem niż post na forum. Lista zaniedbań Władz PZSS jest długa. Może trzeba ją im wysłać? Może trzeba ją wysłać do wszystkich WZSS i klubów? Może to, o czym przez ten cały czas deliberujemy oni po prostu nie wiedzą? Może czas im powiedzieć i poprosić o jakąkolwiek reakcję? Pamiętajcie, każdy sposób jest dobry, jeżeli prowadzi do celu.
I ostatnie na koniec - Walne zgromadzenia. Wczytajcie się w statuty Waszych stowarzyszeń (klubów). Teoretycznie to jest właśnie najwyższa władza. Co stoi na przeszkodzie żeby zwołać nadzwyczajne walne zgromadzenie i uchwalić po pierwsze wybór nowych delegatów do WZSS, a po drugie zobligować również uchwałą do głosowania i rozliczenia się z niego w określony sposób? Jeżeli mamy racje to przekonajmy pozostałych i zgodnie ze statutem spowodujmy zwołanie nadzwyczajnego walnego zgromadzenia.

"Wszyscy jesteśmy bez winy, więc śmiało możemy rzucać w siebie kamieniami" :-)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 9 miesiąc temu #21239 przez Dawid Migała
Dawid Migała odpowiedział w temacie: i co z tym strzelectwem?

Tomasz napisał: oprócz pisania o nich, nie ma żadnego działania? Działanie, czyli podjęcie jakiejś aktywności w kierunku urzeczywistnienia Waszych oczekiwań, pomysłów itp. Wielokrotnie słyszę o rozliczaniu władz PZSS, a czy Wy potraficie rozliczyć się z samym sobą? Działanie typu: "przecież napisałem pracę magisterską", "przecież napisałem 150 postów na forum", "rozmawiałem wielokrotnie z Prezesem..." itd. nie zbliża nikogo do osiągnięcia celu, jakim jest poprawa sytuacji. Nie skupiajcie się nad formą, ale nad treścią. Chcesz zmian to podejmij konkretne działania. Nikt tego za Was nie zrobi.

Jest to odpowiedź na Twoje zarzuty. Li i jedynie. Po drugie ustosunkuję się do "zarzutów" wobec wojska. Sam jestem żołnierzem i tak jak mówisz gdyby nie to już dawno przestałbym strzelać. Oprócz strzelania mam też w wojsku inne obowiązki, których większość zawodników nie ma. Zagmatwałeś też sprawę WFS. Piszesz, że kadrowicze dzięki wojsku mają się dobrze (WFS, WZSy). Otóż zawodnicy objęci opieką WFS nie dostają stypendiów, nie mogą być żołnierzami, mogą mieć zdaje się max 25 lat (nie jestem pewien) a środki są przeznaczane tylko na szkolenie. Wszyscy wiemy, że tak szeroki skład KN jest papierową fikcją, gdyż włączeni są w jej skład wszyscy łącznie z juniorami młodszymi (stare kadry wojewódzkie) oraz żołnierzami strzelającymi tylko konkurencje nieolimpijskie (aby mogli brać udział we współzawodnictwie międzynarodowym -cywilnym jako "Polska"). Owszem w jakimś stopniu odciąża to KN ale nie są to aż tak duże środki aby mogły zaspokoić wszystkie potrzeby zawodników (zwłaszcza sprzętowe - nie można kupować środków trwałych). Poza tym to chyba nie powinien być zarzut a wręcz plus dla wojska, że pomaga nam w działalności. Powiem więcej, moim zdaniem w zarządzie PZSS powinien znaleźć się przedstawiciel MON z komórki odpowiedzialnej za sport. Być może wówczas ta współpraca byłaby jeszcze ściślejsza i bardziej efektywna.

I don't need google. My wife knows everything.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 9 miesiąc temu #21240 przez jaro
jaro odpowiedział w temacie: i co z tym strzelectwem?
Tomasz w tym co pisze ma bardzo dużo racji bo ryba psuje się od głowy. Nasz szanowny prezes wraz z prezydium nie rozumie znaczenia słowa TRANSPARENTNOŚĆ :evil:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 9 miesiąc temu #21241 przez Tomasz
Tomasz odpowiedział w temacie: i co z tym strzelectwem?
Dawid, wejdź proszę na stronę WFS i tam są rzetelne informacje - sprawdź i napisz czy zgadza się to, co napisałeś nt. WCSS (kryteria dla zawodników) - ja sprawdziłem.
Zatrzymam się na chwilę prze WFS. Nie sądzicie, że nazwa "Wojskowa Federacja Sportu" to jest trochę rozdmuchana? Według mojej wiedzy minimum 15 osób może utworzyć stowarzyszenie, minimum 3 stowarzyszenia mogą utworzyć związek, a związki tworzą federacje. Wczytajcie się w listę członków WFS: trzy związki, reszta to kluby (stowarzyszenia) m. in. PZSS i WKS FLOTA Gdynia. Jakby nie patrzeć, ww. klub jest już członkiem PZSS. Czyli mamy mieszankę pojedynczych stowarzyszeń i związków, które mają jedynie w nazwie "wojskowe", bo już dawno zostały odłączone od wojska - natomiast we władzach najprowdopodobniej zasiadają aktualni lub byli żołnierze. WFS opiera swoją działalność na WCSS (Wojskowe Centrum Szkolenia Sportowego). "Centrum" brzmi dumnie, a w dodatku jeszcze "wojskowe" - to już musi być coś ekstra. Ale jakby pojechać do jednego czy drugiego centrum, to okazuje się ... że to "centrum" to poprostu klub i do tego cywilny. Moja ocena: ktoś sprytnie połączył słowa "wojsko" i "sport" i finansuje swoje cele z pieniędzy zarówno z MON i MSiT. A teraz przeczytajcie na stronie WFS (WCSS) jakie mają cele, jakie ma cele PZSS (Statut) i WZS-y (Decyzja MON). No tak, niby wszystkim chodzi o to samo, tylko jakąś inną wizję mają. Wojsko (WZS) chciałoby pozyskiwać najwybitniejszych zawodników, czyli kadrę narodową PZSS do reprezentowania WP w zawodach w ramach CISM (tylko konkurencje czasem różnią się o tych rozgrywanych na IO), WFS planuje wesprzeć młodych zawodników rokujących nadzieje olimpijskie i chce składać wnioski o powoływanie zawodników do WZS (nie wiem na jakiej podstawie, bo kandydat sam musi napisać wniosek o przyjęcie do armii), a PZSS zainteresowane jest wyłącznie szkoleniem najwybitniejszych zawodników (którzy jeszcze nie podpadli dyrektorowi sportowemu-szarej eminecji, której również później poświęcę parę zdań). W trzech przypadkach (Breś, Wawrzonowski i Tomala) finanse PZSS, WZS I WFS idą na te same osoby. Finanse WZS i PZSS idą na kolejnych 13 kadrowiczów (pistolet-6, karabin-7), jako, że są za starzy ;-) i nie mogą korzystać z WCSS. PZSS i WFS razem łożą ponadto na 9 zawodników. Razem daje to 25 zawodników, którzy mogą liczyć na finansowanie z min. dwóch źródeł. O co mi chodzi. Ano o to, że te trzy podmioty mają wspólny cel, ale nie mają wspólnego programu, ani ustalonych zależności między sobą. Co za tym idzie, ich działania (pewnie w dobrej wierze) są chaotyczne i nie skoordynowane - czytaj, środki finansowe nie są wydatkowane w optymalny sposób. Można byłoby pozwolić sobie na taką niefrasobliwość, gdyby tych pieniędzy było nadto, ale chyba nie w obecnej sytuacji. Przydałby się efekt synergii, a tak każdy sobie rzepkę skrobie.

"Wszyscy jesteśmy bez winy, więc śmiało możemy rzucać w siebie kamieniami" :-)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Moderatorzy: GGladyJNG-KG
Czas generowania strony: 0.306 s.