Offcanvas module

i co z tym strzelectwem?

Więcej
2 lata 9 miesiąc temu #21242 przez Dawid Migała
Dawid Migała odpowiedział w temacie: i co z tym strzelectwem?
Zgadza się:
" Warunki realizacji zadań w WCSS.

W szkoleniu mogą uczestniczyć zawodnicy którzy:
1) w roku objęcia szkoleniem są w wieku 16 – 23 lat oraz studenci do 28 roku życia;
2) uczą się lub studiują i realizują szkolenie w sposób ciągły w miejscowości, w które
działa WCSS;
3) są członkami kadry narodowej właściwego pzs;
4) legitymują się udokumentowanym wynikiem sportowym:
a) uzyskanym w ostatnich zawodach mistrzowskich:
- Igrzyska Olimpijskie - udział,
- Mistrzostwa Świata - udział,
- Mistrzostwa Europy, Igrzyska Europejskie - miejsca 1 – 16,
- Wojskowe Mistrzostwa Świata - miejsca 1 – 6.
b) uzyskanym w poprzednich 2 latach:
- Młodzieżowe Mistrzostwa Świata - miejsca 1 – 8,
- Młodzieżowe Mistrzostwa Europy - miejsca 1 – 8,
- Mistrzostwa Świata Juniorów - miejsca 1 – 8,
- Mistrzostwa Europy Juniorów - miejsca 1 – 6,

c) uzyskanym w poprzednim roku i ostatnich zawodach
- Puchar Świata - jednorazowe uzyskanie miejsc 1 – 6,
- Puchar Europy - jednorazowe uzyskanie miejsc 1 – 4,
- Mistrzostwa Polski - miejsca 1 – 6,
- Młodzieżowe Mistrzostwa Polski - miejsca 1 – 3,
- Mistrzostwa Polski Juniorów - miejsca 1 – 3,
- Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży - miejsca 1 – 3. "

O ile 4 ostatnie pozycje są jeszcze realne, to wcześniejsze dla naszych zawodników niemożliwe do spełnienia. U nas najstarszy zawodnik ma 25 lat. Faktycznie nie ma zapisu, że nie może być żołnierzem ale przynajmniej u nas to się wyklucza. Jedno co mnie ciekawi to kadra szkoleniowa. Zobacz, że w większości na 2 zawodników przypada co najmniej 1 trener. Normalnie komfort pracy. Chciałem jedną zawodniczkę "wcisnąć" do szkolenia w WCSSie na ten rok. Kwota na szkolenie przez cały rok była w granicach 2000zł. O czym my tu mówimy? O wymienionych w założeniach zakupach sprzętu? Chyba w postaci papierowych tarcz do wiatrówki i 2 paczek śrutu. O konsultacjach zagranicznych? Smiech na sali. Może od razu napisać, że pieniądze proponuje się przeznaczyć na odżywki lub start w zawodach krajowych. Na to na pewno wystarczy. Na nic więcej.

I don't need google. My wife knows everything.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 9 miesiąc temu - 2 lata 9 miesiąc temu #21243 przez Dawid Migała
Dawid Migała odpowiedział w temacie: i co z tym strzelectwem?
Chciałem jeszcze coś napisać ale się ugryzłem w palec :P
Poczytajcie www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&s...e09nU15owmHHL7kCaTGw

I don't need google. My wife knows everything.
Ostatnio zmieniany: 2 lata 9 miesiąc temu przez Dawid Migała.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 9 miesiąc temu #21245 przez Tomasz
Tomasz odpowiedział w temacie: i co z tym strzelectwem?
Odpowiedź na zadane na początku pytanie znajdziecie poniżej w artykule prasowym:

"W oficjalnej reprezentacji na Rio jest także pochodzący z Pińczowa Tomasz Kwiecień, prezes Polskiego Związku Strzelectwa Sportowego. - To są moje trzecie igrzyska w roli prezesa, w tym czasie zdobyliśmy jeden medal - Sylwia Bogacka w Londynie - mówi Tomasz Kwiecień, który pochodzi z Pińczowa. Tam skończył Liceum Ogólnokształcące imienia Hugona Kołłątaja, w którym po raz pierwszy zetknął się ze strzelectwem sportowym. Później jego rodzice przenieśli się do Kielc. Obecnie z rodziną mieszka w Warszawie. W miarę możliwości odwiedza Pińczów, ale częściej przyjeżdża do Kielc, bo tu nadal mieszka jego dwóch braci.
Tomasz Kwiecień Urodził się 1 września 1954 roku w Pińczowie, skończył miejscowe Liceum imienia Hugona Kołłątaja. Później jego rodzice przeprowadzili się do Kielc. Do dziś jest związany z Kielecczyzną. Jest prezesem Polskiego Związku Strzelectwa Sportowego. Ma żonę Marię, która również pochodzi z ziemi pińczowskiej oraz dwoje dzieci - Marcina i Urszulę. Ma również dwoje wnucząt - Rafała i Anię. Jeśli chodzi o hobby, to jest myśliwym, w ten sposób lubi spędzać wolny czas. Poza tym rodzinną pasją jest narciarstwo. Trzy razy w roku z żoną wyjeżdża na narty, między innymi regularnie szusuje po stokach w Austrii. Źródło: Echo Dnia Świętokrzyskie - Olimpijczycy bez tajemnic - Tomasz Kwiecień
Czytaj więcej: www.polskatimes.pl/sport/igrzyska-olimpi...z-kwiecien,10492790/

Hmm, jak dalej chcemy takiego zarządu to może przez kolejne 12 lat "dorobimy się" jednego medalisty - jest ok., więcej nam nie trzeba. No może trochę polowań i szusowania w Alpach ☺ siedźmy i klikajmy, pewnie samo się zrobi. A ci, co nas na tym forum "usypiają" dalej będą mieli się dobrze.

"Wszyscy jesteśmy bez winy, więc śmiało możemy rzucać w siebie kamieniami" :-)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 9 miesiąc temu #21246 przez Tomasz
Tomasz odpowiedział w temacie: i co z tym strzelectwem?
Cały czas w temacie.... dzisiaj odbyło się "Narodowe Czytanie" - "Quo vadis". Myślę, że to dobre pytanie dla Zarządu PZSS w kontekście poniższych fragmentów rozmów:
.
"Rozmowa o sponsorowaniu i finansowaniu sportu już tak optymistyczna nie była. – Jesteśmy partnerem strategicznym reprezentacji olimpijskiej od 2012 roku. Jesteśmy dość nietypowym sponsorem, bo wsparcie polskich mistrzów traktujemy jako misję, element naszej odpowiedzialności społecznej. To projekt bez marketingowej kalkulacji. Takie było życzenie śp. dr. Jana Kulczyka, który uważał, że nowoczesny kraj nie może funkcjonować bez nowocześnie zarządzanego sportu. Dlatego właśnie zainicjowaliśmy obrady Okrągłego Stołu Polskiego Sportu, powołaliśmy trzy zespoły robocze, wspólnie rozpisaliśmy zadania dla ponad 150 osób. Naszym celem było wywołanie międzyśrodowiskowej debaty na temat potrzeby stworzenia narodowej strategii sportu, wieloletniego planu działania i finansowania nie tylko sportu masowego, ale i kwalifikowanego, z korzyścią dla wszystkich dyscyplin. Zbyt dużo wciąż na tym polu chaosu. Pożytecznego, twórczego, ale jednak chaosu – mówił Jarosław Sroka.
– Mówiąc o pomyślnej przyszłości sportu, trzeba rozmawiać o roli kapitału prywatnego, nie tylko o środkach budżetowych. Jeśli chodzi o rolę spółek Skarbu Państwa, prowadzimy intensywne rozmowy i jestem optymistą. Po usystematyzowaniu spraw formalnych wspomaganie sportu przez te spółki będzie znaczące – stwierdził minister Bańka.
Przykład na tak podał Wacław Skarul, prezes Polskiego Związku Kolarskiego. – W kolarstwie mamy sponsora, który kocha i rozumie sport, bo sam był kolarzem. To Dariusz Miłek, właściciel Grupy CCC. Wspiera zawodową grupę i wspiera związek, bez niego i ministerstwa byśmy nie przeżyli. Znaleźliśmy też sposób na rozwój podstaw kolarstwa – opracowaliśmy narodowy program – mamy dziś 120 szkółek, których mecenasem jest ministerstwo, ale żeby taką szkółkę stworzyć, trzeba mieć 30 procent środków własnych. Uczymy więc ludzi w terenie, jak zdobywać te środki od samorządów i sponsorów prywatnych. Są efekty, choćby 840 rowerów dla dzieciaków w minionym roku – wskazywał prezes Skarul.
– Widziałem, jak rozwija się sport dzieci i młodzieży w Niemczech i Skandynawii i próbuję przekładać te metody na polskie warunki. Działa moja fundacja, która tworzy ośrodki na poziomie szkoły podstawowej. Myślę, że dobrą inicjatywą jest powrót do szkolnych klubów sportowych, SKS. To kuźnia talentów, które trzeba szkolić dalej. Tam, gdzie jest pełna sieć szkolenia, np. w Danii czy Niemczech, w piłkę ręczną grają setki tysięcy osób – wskazał Artur Siódmiak, były reprezentant Polski, dziś ambasador piłki ręcznej.
– Błędem wielu programów szukania tzw. następców mistrzów jest niestety zbyt późna reakcja działaczy i sponsorów. Działamy często jak typowe pospolite ruszenie. Jak już wygrywamy, to najczęściej wynika to z nadzwyczajnego błysku talentu zawodników, a nie systemowych rozwiązań, które mistrzów najpierw wyszukują, potem rozwijają, a następnie selekcjonują ich naturalnych następców. Jako sponsorzy bardzo często wskakujemy do odjeżdżających pociągów, brakuje nam długofalowej, kompleksowej wizji, jaką rolę ma pełnić sport w Polsce – stwierdził Jarosław Sroka.
– Zgodzę się, że działamy zrywami, ale to powinno się zmienić. Już pomagamy odrodzić polski hokej na lodzie. Programu pomocy nie wiążemy z ewentualnym startem naszych hokeistów na igrzyskach w Pjongczang. Będziemy wdrażać program wsparcia małych klubów, przeznaczymy 15 mln złotych na dofinansowanie pracy trenerów w małych miastach – odpowiedział minister Witold Bańka.
– Myślę, że dobre efekty może przynieść system podatkowy dający preferencje firmom sponsorującym sport. Świetny przykład jest na Węgrzech, oni już zbierają owoce tego pomysłu. Pan minister może przekonywać o tym osoby decydujące o rozwiązaniach podatkowych – podpowiedział sekretarz generalny PKOl Adam Krzesiński.
– Nowoczesny sport to czysty biznes. A nowoczesna strategia to zadanie nie tylko dla ministra sportu. Jeśli ma być to poważny dokument, to muszą się pod nim podpisać także ministrowie finansów, rozwoju, skarbu, gospodarki, infrastruktury, a nawet spraw zagranicznych. Trzeba walczyć o rozwiązania, które przeżyją kadencję jednego rządu – mówił Jarosław Sroka.
Prezes PKOl Andrzej Kraśnicki pytany o możliwość większego udziału MKOl w finansowaniu narodowych komitetów olimpijskich przyznał, że choć pewne wsparcie istnieje, to ta pomoc mogłaby być większa. – Nie są to łatwe decyzje dla MKOl, ale skoro działania komitetu są coraz bardziej transparentne, to moim zdaniem reformy pójdą w kierunku większej służby środowisku sportowemu i decyzje w tym względzie będą bardziej racjonalne i sprawiedliwe.
– Na razie żaden prezes związku sportowego nie narzeka na finansowanie, to też jest ewenement naszych czasów. Nie zamierzam deprecjonować żadnej dyscypliny, nie jestem zwolennikiem, by prosta arytmetyka decydowała o finansowaniu. Dziś jednak oczekujemy od związków konkretnych planów rozwoju, tylko wtedy możemy podejmować racjonalne decyzje. Chcę aktywizować w ten sposób działaczy, by tworzyli atrakcyjne koncepcje marketingowe wspierane nie tylko przez środki państwowe. Są jednak związki sportowe, które nawet nie są w stanie wydać pieniędzy, które im daliśmy. Wiemy, że w polskim sporcie wciąż funkcjonują osoby, które nie mają pojęcia o nowoczesnym zarządzaniu - (to zdanie wymiata ☺, coś mi się wydaje, że sportowiec nie był w wojsku i wcale nie jest zcementowany wojskowym żelbetonem ☺). To też musi się zmienić – podsumował minister Witold Bańka.

"Wszyscy jesteśmy bez winy, więc śmiało możemy rzucać w siebie kamieniami" :-)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 9 miesiąc temu #21252 przez tomasz2
tomasz2 odpowiedział w temacie: i co z tym strzelectwem?
Ha….elaboraty Pana Tomasza, no no… szkoda, że nie był tak zaangażowany w sprawy strzelectwa kiedy w jego własnym klubie, pełnym problemów i borykającym się z codziennością (jak w każdym w Polsce), zaproponowano mu objęcie funkcji Kierownika Sekcji. Wtedy zabrakło czasu i serca. Łatwiej jest udzielać się „anonimowo” na forach i obsmarowywać innych „czego to niby nie zrobili”.

I na przykład (bo ciężko się odnieść do wszystkiego, lepiej iść działać niż zrzędzić):
Tomasz napisał: "Wacław Skarul, prezes Polskiego Związku Kolarskiego. – W kolarstwie mamy sponsora, który kocha i rozumie sport, bo sam był kolarzem. To Dariusz Miłek, właściciel Grupy CCC. Wspiera zawodową grupę i wspiera związek, bez niego i ministerstwa byśmy nie przeżyli"
Czy wśród nas, „tak kochających strzelectwo” jest ktoś taki jak Dariusz Miłek? Kto rozumie sport, chce sponsorować i wspierać związek, a także najlepszych zawodników Kadry? Panie Tomaszu może Pan mógłby nim być i w ten sposób spożytkować swoją energię?? Może w końcu weźmy się i wspomóżmy, a nie obsmarowujmy w kółko, bo wciąż są mierne tego efekty, sądząc po Pana postach.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2 lata 9 miesiąc temu - 2 lata 9 miesiąc temu #21253 przez guten
guten odpowiedział w temacie: i co z tym strzelectwem?

Jonasz2000 napisał: Tomasz ma w jednym rację - zmiany trzeba zacząć od siebie. Są statuty klubów, WZSS i wreszcie PZSS. Kto zatem, jeśli nie my, wybiera delegatów do kierowania strzelectwem? Jeśli strzelcy sami nie zmienią swoich przedstawicieli, to nic a nic się nie zmieni. W przywołanym dokumencie z 2014 r. który wisi w BIP MSiT jako sprawozdanie z działalności PZSS poczytajcie o tym jak się robi promocję strzelectwa w Polsce. Skąd zatem oczekiwania, że pojawi się coś takiego jak strategia rozwoju i promocji tego sportu? O ile mnie pamięć nie zawodzi, na tym forum było kiedyś sprawozdanie finansowe PZSS, w którym wydatki na promocję strzelectwa, w końcu jeden z ważniejszych celów statutowych, wynosiły zero złotych. Wniosek, jak dla mnie, nasuwa się jeden - chcemy zmian, zmieńmy swoich przedstawicieli. Tylko legalną drogą, w ramach statutów można coś zrobić, inaczej jest to wołanie na puszczy.

Jonasz 2000 piszesz o zmianie statutów - najpierw poczytaj statuty WZSS i zapoznaj się z zasadami wyboru delegatów na WZD PZSS, potem poczytaj kiedy i na jakich zasadach można zmienić statut konkretnego stowarzyszenia a poznasz, że to nie będzie łatwe. Następnie kolejną niewiadomą pozostaje jeszcze zgłoszenie zmian do sądu (KRS) i oczekiwanie czy sąd to przyjmie czy odrzuci (długa droga przez mękę i musisz mieć na WZD czy to WZSS czy PZSS większość aby dokonać zmian zapisów – ale nie mówię że nie realne).

jaro napisał: Nasz szanowny prezes wraz z prezydium nie rozumie znaczenia słowa TRANSPARENTNOŚĆ :evil:

Tu się zgodzę w pełni z Jaro. Brak publikacji uchwał zarządu, i raz jasnych kompetencji niektórych komisji np.: „Komisja Upowszechniania Strzelectwa Sportowego” - brak na stronie PZSS jakiegokolwiek programu działania ( komisja jednoosobowa?), „Komisja Ds. Wyróżnień i Odznaczeń” - to chyba sztuczny twór aby uzasadnić potrzebę bycia niektórych członków zarządu PZSS. Kolejna komisja „Komisja Statutowa” - wydaje się nazywać bardzo poważnie, aczkolwiek bardzo tajemniczo się prezentuje, nic nie wiemy co robi i jakie są jej kompetencje? Czy można do nich zgłosić np.: pomysły zmian zapisów w statucie PZSS.

Dawid Migała napisał: Po drugie, robię różne rzeczy w miarę możliwości. Spotkania w szkołach, zawody dla gimnazjalistów (na które prywatnie funduję puchary) a nawet szkolenie dla policjantów (pokazujące co to sport strzelecki). Co z tego jak młodzieży nie widać. Rozwija się sekcja powszechna i zaraz będzie trzeba zapisy na trening robić gdyż mamy tylko 8 stanowisk. Z tego jednak sukcesów olimpijskich nie będzie. Pozdrawiam

Zgadzam się z słowami Dawida, w większości klubów (o tym chyba tez pisał jak się nie mylę GGlady) rozrasta się tzw. strzelanie rekreacyjne (sekcja powszechna) a młodzież chcąca strzelać można policzyć na palcach jednej ręki ( a najczęściej nawet ta młodzież co przychodzi nie chce trenować konkurencji olimpijskich a raczej woli od tak po prostu postrzelać).

Tomasz napisał: Dziś jednak oczekujemy od związków konkretnych planów rozwoju, tylko wtedy możemy podejmować racjonalne decyzje. Chcę aktywizować w ten sposób działaczy, by tworzyli atrakcyjne koncepcje marketingowe wspierane nie tylko przez środki państwowe. Są jednak związki sportowe, które nawet nie są w stanie wydać pieniędzy, które im daliśmy. Wiemy, że w polskim sporcie wciąż funkcjonują osoby, które nie mają pojęcia o nowoczesnym zarządzaniu - (to zdanie wymiata ☺, coś mi się wydaje, że sportowiec nie był w wojsku i wcale nie jest zcementowany wojskowym żelbetonem ☺). To też musi się zmienić – podsumował minister Witold Bańka.

Tomasz w tym co piszesz jest sporo racji, niestety strzelectwo to sport powiązany z wojskiem i trudno będzie to tak szybko zmienić (na to potrzeba głębokich zmian i czasu).

tomasz2 napisał: Ha….elaboraty Pana Tomasza, no no… szkoda, że nie był tak zaangażowany w sprawy strzelectwa kiedy w jego własnym klubie, pełnym problemów i borykającym się z codziennością (jak w każdym w Polsce), zaproponowano mu objęcie funkcji Kierownika Sekcji. Wtedy zabrakło czasu i serca. Łatwiej jest udzielać się „anonimowo” na forach i obsmarowywać innych „czego to niby nie zrobili”.

I na przykład (bo ciężko się odnieść do wszystkiego, lepiej iść działać niż zrzędzić):
Tomasz napisał: "Wacław Skarul, prezes Polskiego Związku Kolarskiego. – W kolarstwie mamy sponsora, który kocha i rozumie sport, bo sam był kolarzem. To Dariusz Miłek, właściciel Grupy CCC. Wspiera zawodową grupę i wspiera związek, bez niego i ministerstwa byśmy nie przeżyli"
Czy wśród nas, „tak kochających strzelectwo” jest ktoś taki jak Dariusz Miłek? Kto rozumie sport, chce sponsorować i wspierać związek, a także najlepszych zawodników Kadry? Panie Tomaszu może Pan mógłby nim być i w ten sposób spożytkować swoją energię?? Może w końcu weźmy się i wspomóżmy, a nie obsmarowujmy w kółko, bo wciąż są mierne tego efekty, sądząc po Pana postach.

:whistle: chyba kogoś coś zabolało. Jestem za tym żeby coś zrobić bo trzeba (inaczej za kilka lat to będą strzelać na strzelnicach sami pasjonaci tego sportu), a przydało by się zacząć od rozpropagowania sportu strzeleckiego na szeroka skalę, szczególnie wśród młodzieży.
Ostatnio zmieniany: 2 lata 9 miesiąc temu przez guten.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Moderatorzy: GGladyJNG-KG
Czas generowania strony: 1.691 s.